Jeżeli kiedykolwiek ktoś to przeczytał...mam do was prośbę. Zakładam nowego bloga, który będzie kontynuacją tego, ale na innej witrynie. Powód?! Nie radzę sobie...za dużo logiki, a ja się na takie cos nie nadaję :D
http://exoyaoipl.blox.pl/html#
^to mój nowy blog :D
I'm sad. Hug me
środa, 8 lipca 2015
czwartek, 2 lipca 2015
środa, 1 lipca 2015
You (don't) leave me alone...Wstęp
Kursywa - teraźniejszość
Tekst prosty - przeszłość
- W każdym człowieku istnieje coś takiego, jak wewnętrzny dystans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie.
- Dlaczego tak jest?
- Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych.
~^~^~^~^~^~
Sehun czasami siadał na oknie w swoim pokoju. paląc papierosa i pijąc whisky z lodem, wspominał. Pamiętał wszystko. Każdy szczegół z nim związany. Każdą łzę, wszystkie nieprzespane noce. Czuł. Czuł dotyk jego delikatnych dłoni na swoim ciele. Jego ust na swoich własnych. Gdy tylko zamykał oczy, widział te należące do niego. Jego okrągłą, czasem roześmianą, czasem smutną twarz. I choć częściej dane było mu widzieć tą drugą, to w jego pamięci szczególnie utknął uśmiech należący do Luhana.
Jeden miesiąc...
I choć dla niektórych miesiąc, to krótki czas, dla Oh Sehuna był to najdłuższy okres w swoim życiu.
1 miesiąc...
4 tygodnie...
30 dni...
720 godzin...
43 200 minut...
2 592 000 sekund...
Dla niego miesiąc był nieskończonością, którą pragnął zakończyć. a przecież obiecał...
Obiecał, że wróci. A nie wracał. Miał wyjechać na kilka dni, nie na trzydzieści.
Sehun zamknął zmęczone powieki, spod których spłynęły słone łzy. Miał już na prawdę dość. Luhan nie wracał. Nie dawał znaku życia. A przecież niedawno było im tak dobrze. Oh wiele razy myślał o tamtych dniach. O tym, jak uczył Lu kochać. O jego śmichu, którego zazwyczaj on sam był powodem i łzach, które widział niezliczoną ilość razy. O wszystkim. O ich pierwszym spotkaniu.
- Obiecałeś, Lubabe...dotrzymaj tej obietnicy - szepnął, patrząc w gwiazdy, po czym zgasił papierosa i wyrzucił peta przez okno. Pusta szklanka wylądowała na ścianie, a on sam na łóżku, tuląc do siebie białego misia, którego dostał od Luhana. Po jego policzkach spłynęły kolejne łzy. Tęsknił, a to było tak cholernie trudne.
A/N - mój pierwszy blog, który zamierzam prowadzić :D jestem podekscytowana i aż skacze z radości :D mam nadzieję, że "You (don't) leave me alone..." się spodoba <3
You (don't) leave me alone...
Tytuł polski: (Nie) Zostawiłeś mnie samego
Pairing: Hunhan (inne będą pojawiać się wraz z rozwinięciem fabuły)
Miejsce akcji: Seul (Korea); Pekin (Chiny)
Rodzaj: A/U - alternatywna rzeczywistość -> EXO nie jest sławne. Dancing Star oraz Kim Entertaiment, nie istnieją.
Ostrzeżenie: TREŚĆ ZAWIERA ZWIĄZKI HOMOSEKSUALNE, WULGARYZMY I SAMOOKALACZENIE. JEŻELI NIE TOLERUJESZ TOGO TYPU RZECZY, NIE CZYTAJ I NIE POZOSTWIAJ PO SOBIE ŚLADU.
Insporacja: Taeyang-eyes-nose-lips, Chen-up-rising oraz Exo-m-heatr-attack
Miejsce akcji: Seul (Korea); Pekin (Chiny)
Rodzaj: A/U - alternatywna rzeczywistość -> EXO nie jest sławne. Dancing Star oraz Kim Entertaiment, nie istnieją.
Ostrzeżenie: TREŚĆ ZAWIERA ZWIĄZKI HOMOSEKSUALNE, WULGARYZMY I SAMOOKALACZENIE. JEŻELI NIE TOLERUJESZ TOGO TYPU RZECZY, NIE CZYTAJ I NIE POZOSTWIAJ PO SOBIE ŚLADU.
Insporacja: Taeyang-eyes-nose-lips, Chen-up-rising oraz Exo-m-heatr-attack
Bohaterowie: Ich wiek oraz wzrost został zmieniony. Nowi bohaterowie będą pojawiać się wraz z rozwinięciem fabuły.
Oh Sehun|19 lat|184 cm
Luhan|19 lat|174 cm
Subskrybuj:
Posty (Atom)






